Czym jest Minecraft?

Jeśli jesteś zupełnym nowicjuszem i nigdy nie spotkałeś się z grą Minecraft to mam dla ciebie złą wiadomość. Po przeczytaniu tego artykułu nie nabierzesz ochoty na tą grę. Specyfika Minecrafta polega na tym, że niewielkim nakładem pracy i kosztów stworzono grę bijącą rekordy popularności, zyskującą miliony dolarów, nie schodzącą z czołówki wszelakich rankingów dotyczących najlepszych gier. Co sprawia, że Minecraft jest czymś wyjątkowym?  Dlaczego gra, w której bez problemu można policzyć piksele na ekranie jest taka świetna? Przed wszystkim chodzi tu o dowolność. Wszystko (prócz kilku przedmiotów) składa się z bloków. Bloki te spełniają funkcję drewna, piasku, ziemi, żwiru, kamienia i wielu, wielu innych. Z tych właśnie bloków zbudowany jest CAŁY świat Minecraft. Brzmi archaicznie, prawda? Jednak właśnie to sprawia, że Minecraftomania opanowała graczy. Dowolność sprawia, że możemy stworzyć dokładnie to na co mamy ochotę, praktycznie nic nas nie ogranicza (prócz dolnych i górnych granic świata) a dodatkowo kreator świata sprawia, że za każdym razem tworząc świat, tworzymy świat własny, unikatowy, którego nikt wcześniej nie miał i nikt później nie będzie miał (chyba, że udostępnimy swój zapis gry).

Minecraft
Minecraft mimo słabej grafiki oferuje ładne widoki

Przejdźmy teraz do głównego wątku. Otóż głównym naszym celem jest przetrwanie. Nie musimy wykonywać żadnych misji, nie musimy zbierać przedmiotów, zabijać potworów ani robić nic innego. Za dnia nasz świat wydaje się ładny, pikselowaty, kolorowy, jednak po zapadnięciu zmroku wszystkie nocne potwory wychodzą spod łóżek i czają się we wszystkich zakamarkach. Objawiają się one w postaci Creepera – czworonogiego (nie mylić z czworonożnym) terrorysty samobójcy. Charakteryzuje się tym, iż zbliżając się do nas wydaje głośny syk zwiastujący naszą rychłą śmierć (tuż przed wybuchem można jeszcze usłyszeć słowa typu allah, dżihad itp. jednak nie wiem o co z nimi dokładnie chodzi).  Jeśli uda nam się go wcześniej zabić, zyskujemy porcję prochu, który możemy użyć do zastawiania różnego rodzaju pułapek w postaci np. wybuchających lokomotyw. Drugim potworem z szafy jest kolega wcześniej wspomnianego Creepera – Zombie. Co mogę o nim powiedzieć. Prócz tego, że przypomina rozmazaną papkę z glonów nie różni się zbytnio od nas samych. Co ciekawe po dekapitacji owego osobnika otrzymamy !!piórko!!, które pewnie głęboko sobie przechowywał w… skarpetce. No cóż, jak wiadomo każdy ma swoje dziwactwa 🙂 . Trzecim kompanem tej ferajny jest Szkielet – stary dziadek o potłuczonych kościach, który trzęsie nimi przy każdym ruchu. Jednak niech to was nie zmyli, gdyż w swoim posiadaniu ma łuk! którym bez problemu może wam przebić niejedne muskuły. Na koniec zostaje jeszcze Pająk, ale co tu dużo o nim mówić. Jest wielki, czarny, włochaty i ciągle wydaje dźwięk jakby wsiorbywał coś przez rurkę. Z tego też powodu często jest nazywany „Panem Biała Kreska”. Z całej czwórki pod względem wkurzania mnie zdecydowanie wygrywa szkielet, za swoje zatrute białym płynem strzały.

Idąc dalej w Minecrafcie nie mogło zabraknąć zwierzątek. Ciągle towarzyszą nam krówki, kurki (przypominające wyglądem kaczki ale co ja się tam czepiam), świnki i owieczki. Krówki jak wiadomo dają mleko oraz skórę, z której możemy sobie zrobić ładne buty, spodnie, zbroję na pierś a nawet hełm! Ahh ta genetycznie modyfikowana żywność, dzisiaj jesz kotlet z krówki, jutro skaczesz z dziesiątego piętra i odbijasz się jak piłka. Kury znoszą jajka, z dodatkiem których możemy sobie zrobić pyszny tort urodzinowy. Poza tym podobnie jak zombie dają piórka, jednak są takie słodkie, że dla ich jajek zawsze je oszczędzam (bez podtekstów). Świnki dają odżywcze steki, które podczas pieczenia jeszcze bardziej zyskują na swoich wartościach i oferują nam większą porcję energii. Jeśli chodzi o owce to sprawa robi się już bardziej skomplikowana. Ktoś może powiedzieć, że owca to tam wełnę daje, wielka filozofia. Ale żeby tego było mało daje wełnę w różnych kolorach! Czy widzieliście kiedyś fioletową owcę latającą po Giewoncie? Z pewnością nie i właśnie dlatego powinniście zagrać w Minecraft, grę bez ograniczeń i bez zobowiązań!

Minecraft
Minecraft to świat nieograniczonej wyobraźni i wspaniałych konstrukcji

Gdy już zapoznamy się z mieszkającymi w naszym świecie potworkami czas będzie wziąć się za budowanie, bo przecież samą chęcią przetrwania się nie żyje, prawda? Otóż przeważnie grę zaczynamy od wykopania sobie ziemianki za pomocą naszych nigdy niezmęczonych rąk. Chociaż nasza kwadratowa łapka może się wydawać krucha jak kupka liści to wcale taka nie jest. Z łatwością przebija się  warstwy piasku, ziemi, !skał! czy twardego jak wuj starego Franka obsydianu (najprościej mówiąc cholernie twardego kamienia wulkanicznego). Z biegiem czasu możemy sobie zmajstrować jakąś łopatę, kilof, siekierę a nawet motykę ale zaczynamy jak John Rambo, nic prócz gnijącego zdechłego królika nam nie jest potrzebne. Po wykopaniu skromnej norki przeciętny gracz zaczyna dostrzegać uroki gry i zmienia podejście z ciągłego ukrywania się w naszym m 2x2x2 przed stworkami i zaczyna ekspansję, która przeważnie trwa do pierwszego błędu gry i uszkodzeniu naszego zapisu. O ile wcześniej o tym pomyśleliśmy i zrobiliśmy sobie kopię nie mamy się co martwić, no może tylko tym, że ileś tam minut naszej ciężkiej, lecz jakże owocnej pracy poszło na marne. Jeśli to przetrwany to znaczy, że jesteśmy zaprawieni w boju. Przeciętny gracz wytrzymuje kilka takich błędów i usunięcie naszej pracy, po czym robi sobie przerwę, zaczyna od nowa, znów wyskakuje błąd, zagląda na nasze najukochańsze i najlepsze forum www.scoobany.pl i tam właśnie dowiaduje się jak zrobić sobie kopię zapasową. Z pewnością później bije głową o kant biurka i zastanawia się, czemu nie wpadł na tak genialny i jednoczenie tak prosty sposób zabezpieczenia się.

Więc jak widzicie gra nie tylko serwuje nam dawkę prawdziwie surwiwalową w świecie gry, lecz także próbę przetrwania z własnymi nerwami. Tak jak wspomniałem na samym początku, ten artykuł raczej nikogo nie zachęci do gry, bo żeby przekonać się do tej gry trzeba przeboleć jakieś dwie godziny i metodą prób i błędów dojść do tego czy warto jest poświęcić temu czas i nerwy czy też nie.