Panzerkampfwagen VIII Maus

Tygrys Królewski nie był największym niemieckim czołgiem stworzonym przez nazistowski przemysł. Wiele bezcennego czasu i materiału było marnowane na produkcję prototypów superciężkich czołgów o gigantycznych rozmiarach. Doktor Ferdinand Porsche był siłą napędową stojącą za pierwszym z tego typu pojazdów – 188-tonowym Mausem (myszką), podczas gdy drugi projekt, ważący 144 tony E-100, był wspierany przez Heereswaffenamt jako projekt konkurencyjny. Projekt Porsche został zatwierdzony przez Hitlera, podczas gdy żaden z jego innych projektów nie został wyznaczony do produkcji przez Heereswaffenamt. Robiąc to, Hitler mógł wynagrodzić Porsche jego wcześniejsze wpadki i jednocześnie trzymać go z dala od innych prac.
Wieża pojazdu posiadała zaokrąglony przód, wykonany z jednej wygiętej stalowej płyty o grubości 93 milimetrów. Uzbrojeniem było działo kalibru 128 mm lub 150 mm i dodatkowe działo 75-milimetrowe, zamontowane w jednej osi co działo podstawowe.

Prototyp Mausa z prowizoryczną wieżą
Prototyp Mausa z prowizoryczną wieżą

Pierwsze wieże o wadze 50 ton nie były ukończone aż do roku 1944, przez co dwa prototypy musiały brać udział w próbach podczas zimy 1943/44 w strefie testowej Kruppa w Meppen z prowizorycznymi wieżami. Dwa dodatkowe kadłuby były konstruowane w ostatnich miesiącach trwania wojny, lecz w kwietniu 1944, Hitler osobiście nakazał zaprzestania prac nad superciężkimi czołgami na rzecz produkcji sprawdzonych maszyn jak Pantera czy Tygrys Królewski. Większość prototypów Mausa została wysadzona w powietrze w ostatnich tygodniach wojny, jako że Rosjanie zaczęli zbliżać się do fabryki, w której były one produkowane. Jednakże działa, wieże i kadłuby, porzucone i częściowo zniszczone zostały znalezione przez aliancki wywiad. Niektóre źródła podają, że dwie eksperymentalne wersje Mausa zostały wysłane na front w ostatnich dniach wojny – jeden przed siedzibę niemieckiego Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych (Oberkommando des Heeres) w Zossen, drugi zaś w pobliże Kummersdorfu.

Jednymi z najbardziej kontrowersyjnych czołgów podczas francuskiej inwazji aliantów były czołgi ciężkie – 50-tonowy amerykański Pershing, oraz niemieckie, 62-tonowy  Tygrys i 75-tonowy Tygrys Królewski. Czy były one warte swojej wagi? Czy mogły zyskać – na ochronie i sile ognia – tak dużo, jak poświęciły to kosztem mobilności? Adolf Hitler właśnie tak uważał. Po głowie chodził mu czołg ciężki, przy którym nawet Tygrys Królewski byłby niczym. Nazwany Myszką, ten potwór o wątpliwej wartości militarnej,w zamiarze miał ważyć aż 207 ton w pełnym uzbrojeniu i z załadowaną amunicją. Dwa prototypy zostały skonstruowane, jednak nie wyposażono ich w uzbrojenie.

Jeden z prototypów Mausa
Jeden z prototypów Mausa

Maus był wspaniałym pojazdem o spektakularnych statystykach. Przednia, górna pochylona płyta pancerza, miała w przybliżeniu 200 milimetrów grubości. Kąt pochylenia tej płyty wynoszący 35 stopni sprawiał, że praktyczna grubość pancerza w tym miejscu wynosiła 35,5 cm. Boki miały grubość 180 mm, z tyłem chronionym przez płyty o grubości 160 mm. Przód wieży to 240 mm, podczas gdy boki i tył wieży o grubości 200 milimetrów były nachylone pod kątem 30 stopni, co dawało praktyczną grubość pancerza rzędu 23 centymetrów.

UZBROJENIE

Już na starcie zrezygnowano z głównego działa jakim miałoby być kalibru 88 milimetrów. W jego miejsce wybrano potężne 128-milimetrowe działo przeciwpancerne, które później zostało zastąpione działem 150-milimetrowym o długości 38 kalibrów (standardowa niemiecka haubica 15 cm s.F.H. 18 miała tylko 29.5 kalibra długości). Zamiast karabinu maszynowego kalibru 7.9 mm zdecydowano się zamontować 75-milimetrowe działko o długości 76 kalibrów tuż obok działa głównego. Dodatkowo na szczycie wieży miało zostać zamontowane przeciwlotnicze działko maszynowe, oraz wyrzutnik granatów dymnych.

Wieża wraz z zamontowanymi działami
Wieża wraz z zamontowanymi działami

 

Maus był znacznie większy, niż jakikolwiek wyprodukowany niemiecki czołg. Chociaż był dwukrotnie dłuższy od Tygrysa Królewskiego, to musiał zachować szerokość 3 metrów i 67 centymetrów, aby móc bez przeszkód być transportowanym koleją. Wysokość tego pojazdu jednak sprawiała, że był on dosyć dobrym celem dla wrogich maszyn a przede wszystkim, był łatwym łupem sił powietrznych.

Nacisk takiego 188-tonowego kolosa na grunt pod nim był ogromny, więc aby zmniejszyć go i zapobiec zapadnięciu się pojazdu pod własnym ciężarem i pozwolić na w miarę dobre sterowanie, zastosowane gąsienice musiały być bardzo szerokie. Obie miały po 110 centymetrów szerokości i sięgały ponad połowę wysokości całego pojazdu, przez co Maus prezentował się bardzo dziwnie, czy to z przodu, czy patrząc na niego od tyłu. Z tak szerokimi gąsienicami i długimi (bo stykały się z ziemią na długości 5 metrów i 88 centymetrów), Maus zachował nacisk około 20 funtów na cal kwadratowy, czyli niemal dwukrotnie większy niż Tygrys.

Rozmiar i waga Mausa spowodowały konieczność stworzenia ekstremalnie szerokich gąsienic w stosunku do długości kadłuba. Przekrój ten pokazuje połowę systemu chłodzenia silnika (na pewo) i tył prawego zbiornika z paliwem, ze zbiornikiem oleju tuż na lewo od niego.
Rozmiar i waga Mausa spowodowały konieczność stworzenia ekstremalnie szerokich gąsienic w stosunku do długości kadłuba. Przekrój ten pokazuje połowę systemu chłodzenia silnika (na pewo) i tył prawego zbiornika z paliwem, ze zbiornikiem oleju tuż na lewo od niego.

JEDNOSTKA ZASILAJĄCA

Zaprojektowanie silnika wystarczająco mocnego, by napędzić potężnego kolosa było poważnym problemem. Niemniej jednak Niemcy spróbowali swoich sił z dwoma silnikami. Oba miały w granicach 1200 koni mechanicznych i wyciągały co najwyżej od 16 do 19 km/h, ale z ich pomocą, Maus był w stanie pokonać czterometrowy rów i przejechać przez przeszkody nie wyższe niż 71 centymetrów.

Jakiekolwiek Maus mógł mieć możliwości, dał on projektantom wolną rękę do zamontowania w nowym pojeździe rzeczy, które zawsze chcieli dodać. Jednym z takich gadżetów była pomocnicza jednostka zasilania. Pozwalała ona na zwiększenie ciśnienia w przedziale dla załogi, co oznaczało lepszą szczelność podczas zanurzenia w wodzie i dobrą ochronę przeciwgazową. Dodatkowo za pomocą tego urządzenia, można było ogrzać wnętrze pojazdu a także służyło ono jako ładowarka baterii.

Kolejnym „bajerem” był sprzęt, który pozwalał na zanurzenie się pojazdu w wodzie na głębokość do 13,5 metra. Była to konieczność, gdyż czołg o masie ponad 200 ton nie byłby w stanie pokonać żadnego mostu. Poza zapieczętowaniem włazów i otworów wentylacyjnych za pomocą zwiększenia ciśnienia, zanurzenie na taką głębokość było możliwe przez zainstalowanie gigantycznego cylindrycznego komina, na tyle dużego, by w razie awarii posłużył on jako wyjście ewakuacyjne dla uwięzionej we wnętrzu pojazdu załogi. Założeniem projektantów było pokonywanie rzek przez parę czołgów, gdzie jeden napędzał elektryczną przekładnię drugiego pojazdu poprzez kabel.

Elektryczna przekładnia sama w sobie była inżynieryjnym eksperymentem. Pierwszy tego typu element został użyty w wielkim niszczycielu czołgów Elefancie w 1943 roku i był uważany przez większość niemieckich projektantów, za najlepszy rodzaj przekładni dla czołgów ciężkich.

Kolejnym interesującym ulepszeniem Mausa z inżynieryjnego punktu widzenia był powrót z drążków skrętnych zawieszenia używanych w Pz. Kpfw. III,  Panterze, Tygrysie i Tygrysie Królewskim do resorów. Ulepszone drążki skrętne były rozważane jako alternatywa dla Mausa, jednak pomysł ten został ostatecznie porzucony.

DLACZEGO MYSZKA?

Wady związane z tak wielkim czołgiem są równie wielkie co on sam. Waga nie tylko nie pozwalała na przekroczenie praktycznie żadnego mostu, ale również utrudniała transport koleją, co było możliwe jedynie po uprzednim wzmocnieniu mostów, przepustów i innych słabych punktów.

Możliwość zanurzenia się na prawie 14 metrów rozwiązałaby wiele problemów z przekraczaniem Europy, jednak praktycznie Maus był w stanie zanurzyć się nie głębiej niż na 8 metrów.

Maus w muzeum czołgów w Kubince
Maus w muzeum czołgów w Kubince

Chociaż załoga znajdowała się w ruchomej fortecy, to była ona jednak tak ślepa jak załoga każdego innego czołgu. Na domiar złego niewielka prędkość połączona z wysoką sylwetką pojazdu sprawiała, że pojazd ten byłby najbardziej narażony na uderzenia.

Niemieckie 128-milimetrowe działo Pak 44 (znane także w zmodyfikowanej formie jako 12.8 cm Pak 80) miało być zdolne do przebicia 17,7 cm płyty pancerza z odległości 1828 metrów. Działo to było produkowane w 1945 roku podczas gdy Maus nie był jeszcze w fazie produkcji, więc wydawało się, że inżynierowie znaleźli odpowiednie uzbrojenie dla niegotowych jaszcze superciężkich czołgów.

Dlaczego Niemcy starali się stworzyć tak monstrualny pojazd jest pytaniem, na które odpowiedzieć mogą polityczni i propagandowi eksperci. Sam pojazd miał ograniczone możliwości bojowe i nie nadawał się do kluczowych operacji militarnych. Naziści jednak nie tylko zmarnowali czas inżynierów i zasoby produkcyjne, aby stworzyć dwa prototypy, ale nawet posunęli się tak daleko, że skonstruowali specjalny płaski pojazd do przewozu kolejowego Mausa.

Wydaje się, że to czynnik psychologiczny odegrał kluczową rolę w potrzebie skonstruowania tak wielkiego czołgu jakim był Panzerkampfwagen VIII Maus. Niemiecka armia nigdy nie potrzebowała takiego pojazdu, zwłaszcza w 1942 roku, gdy cały projekt został zainicjowany. Z drugiej strony, zastosowanie takiego pojazdu w bitwie spowodowałoby zapełnienie nagłówków gazet, zarówno w alianckich jak i niemieckich gazetach. Niemniej jednak niezależnie od tego, jaka byłaby reakcja ludu, było wysoce dyskusyjne, czy Maus mógłby wywołać jakikolwiek efekt psychologiczny na Rosjanach, Brytyjczykach i Amerykanach, chyba, że Niemcy okazaliby swoją potęgę, co chociażby stało się w 1940 roku, na Linii Maginota. Tak czy siak, w 1944/45 roku Maus byłby zbyt łatwym celem dla alianckich dział i samolotów i zostałby prawdopodobnie zniszczony jako jeden z pierwszych na polu bitwy.

Dane techniczne:

  • Waga: 188 ton
  • Załoga: 6 osób
  • Silnik: Daimler-Benz MB 509 / 12-cylindrowy / 1080 KM (V1)
    Daimler- Benz MB 517 Diesel / 12-cylindrowy / 1200 KM (V2)
  • Zbiornik z paliwem: 2650 – 2700 litrów + 1500 litrów w zbiorniku rezerwowym
  • Prędkość: 13 – 20 km/h
  • Zasięg: Na drodze – 160 – 190 km
    w terenie – 62 km
  • Długość: 10.09 m
  • Szerokość: 3.67 m
  • Wysokość: 3.63 m
  • Uzbrojenie: 128 mm KwK 44 L/55
    75 mm KwK 44 L/36.5
    7.92 mm MG34
  • Amunicja: 128 mm – 55-68 pocisków
    75mm – 200 pocisków
  • Pancerz (grubość mm/kąt nachylenia):
    Dach wieży: 60/90
    Jarzmo działa: 250/zaokrąglone
    Przód wieży: 220-240/zaokrąglony
    Dach nadbudówki: 50-100/9
    Przednia pochyła płyta: 200/55
    Przedni kadłub: 200/35
    Boki wieży: 200/30
    Górny bok kadłuba: 180/0
    Dolny bok kadłuba: 100+80/0
    Tył wieży: 200/15
    Górny, tylni pancerz kadłuba: 150/37
    Górny, tylni pancerz kadłuba: 150/30

Tłumaczenie i opracowanie – Scoobany

Krótka uwaga. Większość jednostek przeliczałem z cali, yardów, stóp na centymetry i metry, więc mogą pojawić się zbieżności w granicach części jednostek.
Znaczna część tekstu to przetłumaczony artykuł z pierwszego źródła, z lekką pomocą hasła z Wikipedii.

źródła:

  1. http://strangevehicles.greyfalcon.us/PANZERKAMPFWAGEN%20VIII%20MAUS.htm
  2. http://pl.wikipedia.org/wiki/Panzerkampfwagen_VIII_Maus